Rozrywki - Itshae Carmi - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W pobliżu szkoły, na ulicy Radziwiłłowskiej stało kino Corso i tam byłem na ostatnim filmie: "Pani Walewska". Często chodziłem do kina. Raz w tygodniu. Było jeszcze kino Wir na Krakowskim Przedmieściu za dzisiejszą pocztą, w kierunku Ogrodu Saskiego. Chodziłem tam na filmy "Tony Wiks" - to były filmy kowbojskie. Pierwsze to było filmy nieme, a później dopiero z głosem. Należałem do przysposobienia wojskowego i miesiąc przed rozpoczęciem wojny wróciłem z obozu ignackiego przysposobienia wojskowego. Zimą chodziliśmy na Plac Unii, tam była specjalnie zrobiona ślizgawka dla łyżwiarzy, albo do Ogrodu Saskiego, tam był przepiękny tor saneczkowy. Myśmy tam na sanki chodzili....
CZYTAJ DALEJ