Polacy i Żydzi w Lublinie - Mosze Wasąg - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja byłem w organizacji, ja byłem też bokserem trochę, grałem w piłkę nożną. Należałem do organizacji sportowej „Jutrznia”, po żydowsku „Morgenstern”. Tam jeszcze Polacy też byli, taki Staszek Kapusta, miał krzywe nogi ale dobry futbolista był, Choina był bokserem. Mój kolega – Natan Elzon - on był dobrym bokserem. Mieszkał na Krawieckiej, śniady był taki, Murzyn [na niego mówili]. On umarł już dwa lub trzy lata temu. Ja znałem dużo Polaków, to koledzy moi byli, bo ja na początku mieszkałem w polskiej dzielnicy – Podwal. To ja tam byłem najwięcej z Polakami. Wszyscy koledzy byli Polakami. Tam był browar na Podwalu [browar Kijoka], no potem spalił się ten browar i potem był na Wesołej, boczna od Bernardyńskiej. To ja pamiętam jak miałem jakieś 5 lat wtedy jak był spalony. Raz z chłopakami z Podwala, z organizacji, poszliśmy nad rzekę Bystrzyca. Tam jako chłopcy...
CZYTAJ DALEJ