Okupacja - Lidia Perlińska-Schnejder - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jakiś czas mieszkaliśmy na Żelaznej, to było blisko obozu na Majdanku, także czuło się swąd krematoriów i wietrzone komory. To się czuło. Poza tym zdarzało się, że więźniowie uciekali. Wtedy obstawione były wszystkie punkty dookoła. Łapanek po ucieczce pamiętam do 10 może. Stały grupy Niemców, bo już nie wiem czy to było Gestapo, czy to było jakaś inna formacja i legitymowali wszystkich, tym niemniej zdarzały się udane wycieczki. Głównie ucieczki były wśród tych więźniów, którzy wychodzili do pracy, gdzieś tam się schowali przeczekali tą całą burzę, bo i psy tropiły. Ludzie pomagali więźniom, starali się jakąś żywność podać. Jeżeli była pomoc, to była ona humanitarna, bo zresztą ci ludzie, którzy już weszli do obozu byli pozbawieni tego wszystkiego, byli rozebrani do naga, przebrani w te obozowe ubrania a wszystkie ich rzeczy zostawały. Oni nie mieli za co kupić, także pomoc mogła być tylko humanitarna. Ludzie w...
CZYTAJ DALEJ