Zabawy - Lidia Perlińska-Schnejder - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Graliśmy w zielone. To była taka gra, że się powiedzmy grało w zielone z jakąś osobą i trzeba było zawsze przy sobie mieć jakiś świeży zielony listek, świeży jeśli był suchy, już się skruszył to już się to nie liczyło jeśli się spotykało tę osobę to się mówiło zielone i ta osoba musiała to zielone okazać, jeśli nie to przegrywała musiała ten fant postawić o jaki był zakład. Najczęściej to był o loda za 5 groszy i trzeba było tego loda za 5 groszy postawić w wafelkach, w rożkach. Były zabawy typu "koło", tzn. że dziewczęta, powiedzmy, trzymając się za ręce tworzyły koło a jedna była w środku i były różne piosenki śpiewane: "Mam chusteczkę haftowaną wszystkie cztery rogi kogo kocham kogo lubię rzucę mu pod nogi, tej nie kocham tej nie lubię tej nie pocałuję, a chusteczkę haftowaną tobie podaruję". Była powszechna zabawa taka, że było koło drewniane i to koło się patyczkiem trącało, biegało się za tym kołem i ono się kręciło. To było na...
CZYTAJ DALEJ