Żydzi w Lublinie - profesje - Marian Milsztajn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Hafciarze produkowali te wszystkie wyroby, jak by to powiedzieć – hafciarskie, na przykład w bieliźnie. Do bielizny doszywano te dodatki, jakby haftowane. Były haftowane różne znaki na bieliźnie, co było szczególnie u wielkiego państwa. Bielizna była haftowana herbem swoim. Były też przyszywane do różnych bielizn, do nakryć na stół takie końcówki, te wszystkie z nitek robione. To było hafciarstwo. Zawód ten w Polsce szczególnie był rozwinięty w Kaliszu. Tam była słynna fabryka hafciarska. I z odkryciem tych najnowszych maszyn, ten zawód, to rzemiosło zanikło, bo już nie było rzemiosłem. Już było wszystko fabrycznie wyrobione. I w latach już 30-tych, albo końcowo 20-tych, ten zawód zanikł. W tych latach, kiedy to wyrabiano ręcznie, trzeba było dużo ludzi do tego, żeby wyhaftować metr, powiedzmy, tego paseczka. Były wąskie, były szerokie, były z materiałem razem te hafciarskie prace. Albo wykrojone wzory i te otwory...
CZYTAJ DALEJ