Polacy i Żydzi w Lublinie - Henryk Zięba - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zamojska, to była ulica bogatsza, tam gdzie mój ojciec miał warsztat mechaniczny [mechanik precyzyjny]. Miałem przyjaciół Żydów, może bym ich nie miał, gdyby nie to, że ja sam przypominałem Żyda. Niestety brano mnie za Żyda. Miałem czarne włosy, pokręcone, to uważano w naszym słowiańskim świecie, że jestem Żydem. Wprawdzie żaden Niemiec nigdy mnie nie zatrzymał, że jestem Żydem, ale bałem się tych z SS Galicien, Ukraińców. Raz nawet jeden strzelił do mnie, ale uwierzyłem w swoje nogi i uciekłem, a on musiał być kiepski strzelcem skoro tu siedzę. Raz nawet na kursie szoferskim u Zambellego, w 45 roku było z 6 Żydów, Żydów w moim wieku. Rodacy odsuwali się ode mnie, a ci wręcz przeciwnie. Dziwili się nawet dlaczego ja nie należę do Światowego Kongresu Żydów. Oni dostawali stamtąd duże zapomogi i wyjeżdżali do Argentyny, ale Ameryka i wyjazd nigdy mnie nie interesowały. Nawet...
CZYTAJ DALEJ