Polacy i Żydzi w Lublinie - Hanna Wyszkowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam, że moja mama zawsze mówiła, jak uczyła mnie prasować koszule męskie, że nigdy lepiej nie uszyły koszul męskich krawcowe jak Żydówki. Zawsze u nich zamawiała, ponieważ o­ne były bardzo dokładne, jak się prasowało, to nigdy nie było żadnych załamań na kołnierzykach, na mankietach, poza tym zawsze polecała mi: "Pamiętaj, jak już będziesz dorastała, to ginekolog najlepszy to Lindtamp" właśnie to był Żyd. Wydaje mi się, że to cechowało właśnie Żydów, jeżeli chcieli do czegoś dojść, to starali się być doskonali w każdym względzie. W każdym razie taką opinię wyniosłam z domu, że byli bardzo dokładni, bardzo solidni, chociaż są różne opinie na ten temat: że oszukiwali, ale to przecież zdarza się w każdej narodowości, w każdej nacji. Mamy przykłady i w czasach becnych. Dolna Panny Marii tętniła życiem. Pod 16 był piec chlebowy, w którym w czasie świąt wypiekało się placki, babki, strucle...
CZYTAJ DALEJ