Szkoła - Halina Sadowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Chodziliśmy do szkoły podstawowej, która mieściła się bardzo po sąsiedzku, bo przez siatkę. To był barak parterowy z ropowaną podłogą, bardzo ubogi. Nie było tam żadnych sal gimnastycznych ani auli. Gimnastyka i jakieś okolicznościowe akademie odbywały się po prostu na korytarzu, a po wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku szkołę tę zajęli Niemcy. Zwozili do niej ludzi z łapanek, a potem wywozili na roboty. My, dzieci, staliśmy wtedy przy studni i podawaliśmy tym ludziom z transportu wodę. Byliśmy często świadkami jak próbowali uciec, podkopać się pod siatką, byle na wolność. Bardzo często chronili się w naszej kamienicy i Niemcy często robili rewizje....
CZYTAJ DALEJ