Dom rodzinny przy ulicy Bernardyńskiej - Krystyna Modrzewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Bernerdyńska przed 30 rokiem, to była ulica zaciszna i spokojna, chociaż prowadziła od Zamojskiej do centrum. Przechodnia, Bernardyńska, Pijarska. Była brukowana, jedna strona obrośnięta była jesionami. Dom stał na pochyłości, która była przedłużeniem Żmigrodu. Czasy jej świetności to: XVI wiek, gdy łączyła dworki Żmigrodu z Krakowskim traktem, a później pod koniec XVIII, gdy ustalono trakt zamojski i była jego pierwszym odcinkiem. Ale to było dawno. Dom miał z jednej strony dwa piętra, z drugiej trzy. Od frontu były mieszkania wielopokojowe. Na parterze mieszkała z córką teściowa Prezydenta Miasta – Piechoty. Córka prezydenta, to jest dr Wolna z domu Piechotówna, obecnie mieszkająca w Lublinie. Mieszkała pani Daczko prowadząca kursy szycia i kroju. Wszyscy się znali i pozdrawiali. Rozmawiali ze sobą. Na piętrze mieszkali Państwo Czubaszkowie. Ojciec z babką kupili ten dom od dr Stokowskiego, i...
CZYTAJ DALEJ