Na Stare Miasto chodziliśmy czasami - Henryk Łusiewicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na Stare Miasto chodziliśmy czasami. Na Krakowskim Przedmieściu było sporo sklepów, z przewagą jednak sklepów aryjskich, natomiast jednak już za Bramą Krakowską zmieniało się to wszystko, bo zarówno w stronę Bramy Grodzkiej, w stronę Rynku, jak i też na ulicy Nowej na dół do Kowalskiej, a właściwie jeszcze dalej – do rogatek, królował handel żydowski. Pamiętam, że zamarzyłem strasznie mieć kapelusz, taki jak to noszą dorośli. I taki kapelusz mi rodzice kupili, oczywiście u Żyda, oczywiście na Bramowej, mniej więcej w tym miejscu, gdzie w tej chwili jest bar mleczny przy zbiegu Bramowej i Jezuickiej. Oczywiście wybrałem bardzo ładny pilśniowy kapelusz w kolorze granatowym, który mi bardzo pasował do mojego płaszczyka, ale ku mojemu nieszczęściu, kapelusz okazał się trochę ciasny. Wtedy Żyd powiedział: „proszę państwa, proszę się nie martwić, ja go zaraz rozciągnę”. Ojciec zażartował – „jak pan to zrobi?” – „a ja mam...
CZYTAJ DALEJ