Latarnik - Wiesława Majczak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nam się dzisiaj wydaje, że Lublin jeszcze jest ciemny. Kiedyś Lublin był oświetlany w podwójny sposób. Były już latarnie elektryczne wiszące na słupach, z abażurem od góry, dawały żółte światło. Była jeszcze część latarni gazowych zapalanych ręcznie przez tzw. latarnika. To był taki ktoś z długim kijem i on podchodził do słupa z latarnią, za coś pociągał. Widocznie otwierał gaz. Latarnia gazowa wyglądała jak stojąca lampka tylko, że na wysokim słupie. Latarnik miał na końcu tego kija płomyczek, i dotykał do tego i zapalał się gaz. Rano ten sam latarnik chodził i gasił latarnie....
CZYTAJ DALEJ