Polacy i Żydzi w Lublinie - Wiesława Majczak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie miałam kontaktów z kulturą żydowską, poza tym że korzystałam z szewca żydowskiego, że chodziłam do szkoły z chłopcami, bo nie mogę sobie przypomnieć żadnej dziewczynki. Poza tymi Żydówkami, które przychodziły do domu wujostwa, to ja prawie nie miałam kontaktów. TO był zupełnie inny odrębny świat. TO były dwa światy. Nie wiem czy wszyscy zdają sobie sprawę, gdzie mieszkała ludność żydowska na terenie Lublina w okresie przedwojennym. Jeżeli stanęlibyśmy na Pl. Łokietka i spojrzeli Lubartowską w dół to dzielnica żydowska obejmowała całe Stare Miasto. Chociaż mieszkali tam nie tylko Żydzi. Całą ulicę Lubartowską, zwłaszcza jej stronę prawą. Lubartowska była zamieszkała przez Żydów przede wszystkim po stronie prawej, aż do ul. Unickiej. Obejmowała całą część do Podzamcza - tam były ogrody - za wyjątkiem tzw. Gimnazjum Biskupiego, czyli ul. Szkolną. Na ulicy róg Szkolnej i Czwartku został wybudowany...
CZYTAJ DALEJ