Likwidacja getta - Wiesława Majczak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Bardzo utkwił mi w pamięci okres likwidacji getta. Pierwsze getto było po obu stronach ulicy Ruskiej. Ruska była wtedy jedynym traktem łączącym centrum miasta z Kalinowszczyzną, która jest przecież bardzo starym lubelskim traktem [przedmieściem]. I mimo tego, że Niemcy już ogrodzili część Lubartowskiej, Ruska była ulicą otwartą. Tamtędy się chodziło. Pamiętam tych stłoczonych Żydów z gwiazdami Dawida na rękawach. Myśmy mieli trochę znajomych Żydów, którzy wychodząc poza getto zdejmowali opaski, ale ci którzy byli w getcie opaski nosili. Mówiło się, że jest rzeczą bardzo niebezpieczną chodzenie przez Ruską, bo mogą Niemcy potraktować, że ten kto jest na ulicy jest Żydem. Kiedy Niemcy zaczęli likwidować getto, zmniejszać jego powierzchnię, ktoś puścił plotkę, że tzw. domy Vettera, czyli właśnie te dwa domy, na owe czasy bardzo nowoczesne przy obecnym pl. Singera - będą włączone do getta właśnie dla bogatych...
CZYTAJ DALEJ