Polacy i Żydzi w Lublinie - Eugenia Wachowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Te stosunki wyglądały bardzo różnie. Żydów się nie lubiło specjalnie, bo oni byli bardzo często nastawieni wyłącznie na zysk, aby zarobić, aby wyciągnąć. Nie wszyscy oczywiście, ale taki był stereotyp. Nie było nienawiści jakiejś, nie, ani miłości, raczej była to sprawa interesu. Były duże różnice, żadnych większych sporów czy kłótni na tym tle nie pamiętam. Ale nie lubiło się Żydów. Jak się wychodziło na spacer po mieście, szłam z dziećmi koło hotelu europejskiego, na Krakowskie Przedmieście, to mówili - o Żydy idą. Ale nie było nienawiści. Jak chodziłam do Seminarium, to Żydów nie było, ale ja miałam dwie koleżanki Żydówki, które kończyły tą szkolę i myśmy z nimi żyły bardzo dobrze....
CZYTAJ DALEJ