Praca w szkole na Niecałej - Eugenia Wachowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Chodziłam do szkoły, która mieściła się przy kościele katedralnym, tam było seminarium nauczycielskie i my na rysunki chodziłyśmy za Bramę Trynitarską i tam robiło się rysunki, bo były charakterystyczne domy. Po skończeniu seminarium nauczycielskiego, trudno było w Lublinie o jakąkolwiek posadę. Wtedy pani Maria Nowicka - kierowniczka szkoły żydowskiej, zaproponowała mi, żebym przyszła do niej na bezpłatną praktykę. Oczywiście zgodziłam się, bo taka praktyka była wtedy obowiązkowa. I poszłam tam do tej szkoły. Pracowałam tam do 31 sierpnia 1937 r. Szkoła, w której pracowałam, mieściła się przy ulicy Wyszyńskiego, obecnie Niecała nr 6. Najpierw były tam tylko dzieci żydowskie. Później Inspektorat kazał, żeby do tej szkoły chodziły nie tylko żydowskie dzieci, ale i polskie. Tak więc do klasy pierwszej i drugiej, jak ja tam poszłam do tej szkoły, już chodziły dzieci i polskie i żydowskie, mniej więcej po równo, w...
CZYTAJ DALEJ