Dom rodzinny - Maria Ludwińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ten dom jest zrobiony z desek, trudno było go ocieplić ostatnio, ale trzeba było zrobić remont, ponieważ jest za zimno. Przedtem były jeszcze piece, podczas kiedy w tej chwili mamy piece akumulacyjne i to sprawia, że nie jest tak znowu bardzo ciepło. Jeden piec był w zielone kafle w takie jakieś ornamenty, a drugi piec był brązowy, tego brązowego już nie ma, ten zielony pozostawiliśmy. Oczywiście, zawsze były jakieś obrazy na ścianach. U nas były akurat Tytusa Dzieduszyckiego obrazy, były również Włodka Borowskiego, były również Szoca, nawet pamiętam jakiś obraz Henia Stażewskiego, z tym że już go w domu nie ma, nie wiem, gdzie [jest]. Atmosfera była zawsze sympatyczna, czasami burzliwa, bo nieraz wszyscy sprzeczali się o to czy o tamto. Nie zawsze było tak, że wszyscy zgadzali się, to były...
CZYTAJ DALEJ