Wkroczenie Rosjan do Lublina – Roman Podleśny – fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przed wkroczeniem Rosjan ojciec był osadzony na Zamku. Zwolnili go w ostatnich dniach. Wtedy już prawie nie wychodził ze schronu, bo się bał. Zbliżali się Rosjanie. Na trasie od Politechniki do samego starego mostu kolejowego nie było asfaltu. Ze względu na deszczową pogodę błoto było tak gęste, że trudno było jechać. Niemcy pozostawiali tam ciągniki gąsienicowe i samochody ciężarowe z różnymi towarami. Jezdnia była zablokowana. Oni sami uciekali w kierunku lasu. Myśmy to wszystko widzieli w ciągu dnia. W nocy Rosjanie wkroczyli do Lublina. Tych Niemców już dawno nie było przy samochodach. Myśmy dopiero Rosjanom pokazali, że tam jest jedzenie i różne inne rzeczy. Oni zaraz dorwali się do tych koszy, które zawierały alkohol. Popili sobie...
CZYTAJ DALEJ