Bombardowanie Lublina – Roman Podleśny – fragment relacji świadka historii [TEKST]
Gdy pierwsze samoloty niemieckie bombardowały Lublin, musiałem się ukryć. Mieliśmy wykopane schrony pod taką górą w pobliżu naszego budynku. Były wzmacniane balami drewnianymi. Biegnąc przez ogród, skaleczyłem sobie nogę. Mój opiekun wziął mnie na ramiona i zaniósł do schronu. Tym człowiekiem był mój kuzyn, syn zmarłej ciotki, którego rodzice wzięli na wychowanie. Ojciec ustalił, że on będzie mieszkał z nami, a jego siostra z drugą ciotką. Był ode mnie starszy o kilka ładnych lat, także często się mną opiekował....
CZYTAJ DALEJ