Matura z długimi włosami – Stanisław Brzozowski – fragment relacji świadka historii [TEKST]
Maturę zdałem w Lublinie z dużymi kłopotami. W latach 70. była moda na Beatlesów, więc wszyscy młodzi chłopcy chcieli mieć długie włosy. A jak tylko włosy zachodziły troszeczkę na ucho, to nauczyciel w szkole autorytatywnie kazał iść do fryzjera, mówiąc: „Nie pokazuj mi się więcej w szkole z tymi włosami”. Pamiętam, że będąc już w klasie maturalnej, ja i kolega mieliśmy poważny zatarg, bo po wakacjach urosły nam długie włosy i z takimi przyszliśmy do szkoły. Pan Wiktor Gryta był wtedy dyrektorem i jednocześnie naszym nauczycielem od polskiego. Zażyczył sobie bezdyskusyjnie, żebyśmy poszli i obcięli włosy. Poczuliśmy się urażeni – przecież mieliśmy już prawie po 18 lat , a on będzie nam dyktował, czy mamy włosy obcinać. Postawiliśmy się....
CZYTAJ DALEJ