Zima – Stanisław Brzozowski – fragment relacji świadka historii [TEKST]
W latach 60. były dość mroźne i śnieżne zimy. Pamiętam, że któregoś razu nie doczekałem się autobusu i postanowiłem iść pieszo do szkoły [przy ulicy Krakowskie Przedmieście 55]. Prawdopodobnie autobus nie przyjechał z powodu zbyt silnego mrozu. Myśmy wtedy nie słyszeli komunikatów radiowych, bo radia się nie słuchało non stop, tak jak dzisiaj korzystamy bez przerwy z dostępu do Internetu, radia czy telewizji. Nie było tyle nośników informacji, co dzisiaj. Spacerowałem sobie najpierw ulicą Północną, później przeszedłem w okolice stawów Wierzchowskiego – tam się poślizgałem, bo lód był bardzo gruby. Jak się okazało później, było więcej niż dwadzieścia stopni na minusie, więc na szczęście nie groziło mi załamanie lodu. Potem poszedłem ulicą Snopkowską, następnie na skróty przez...
CZYTAJ DALEJ