Zabawy dziecięce na Poligonowej – Stanisław Brzozowski – fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na drodze, która nie była wybrukowana, latem tworzyły się małe wydmy lessowe. Myśmy nazywali to kurzem. Biegaliśmy po tym na bosaka, tak zaciągało się nogami. Wtedy taki kurz powstawał za plecami – to było bardzo podniecające. W ten sposób udawaliśmy pojazdy – na przykład jechaliśmy motocyklem, wydając dźwięk „brrr!”. Szuraliśmy nogami po tym kurzu i z naszego motocykla snuł się dym. Takie mieliśmy zabawy. Kiedy spadł deszcz, z kurzu lepiło się różnego rodzaju bułeczki. Te zabawy były dosyć charakterystyczne i przechodziły z jednego pokolenia na drugie, chociaż przecież rodzice nie mówili nam, jak mamy się bawić. To działo się spontanicznie. Z dziecięcych zabawek pamiętam tylko metalowy traktorek z przyczepką, który...
CZYTAJ DALEJ