Rodzina Kołodziejów - Edward Soczewiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Pamiętam] Kołodziejów, którzy mieli taki dość duży parterowy dom, duże podwórko i mieli stajnie, i mieli konia, i furę, ale nie mieli żadnego pola. To było pięciu braci Kołodziejów i jedna siostra. Jeden z nich zginął w jakiejś bójce, przed wojną jeszcze. A ci czterej, to mieli taki zwyczaj, że jak były żniwa, to oni w nocy jeździli tą furą na pola. Zbierali snopy z cudzych pól, przywozili do siebie i młócili. Ziarno wozili do młyna, czy do wiatraka i mieli mąkę. Tak że zaopatrywali się na dłuższy czas w zapasy żywności. Z tym, że to później się źle skończyło, bo Niemcy od policji zdobyli wykazy wszystkich kryminalistów. A do nich po prostu policja bała się wchodzić. Bo to było czterech braci awanturników. Tak że bali się wchodzić do nich na podwórko. A Niemcy po prostu zgarnęli ich wszystkich. Trzech rozstrzelali od razu na podstawie...
CZYTAJ DALEJ