W 1937 roku byłem na koloniach - Edward Soczewiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Gdzieś w roku 1937 byłem na koloniach. Podróżowaliśmy na kolonie pociągiem. Pociągiem do Zaklikowa i stamtąd jakiś kawałek nas furą przewieziono. Było ze trzydzieścioro albo czterdzieścioro dzieci. Były budynki w terenie na wsi, blisko lasu. Tam w pokojach było po kilka łóżek i tam byliśmy zakwaterowani. Była stołówka. Tak że posiłki nam wydawano. Była w pobliżu rzeka Sanna. To było w okolicy Zaklikowa i Zawichostu. Chyba nawet kiedyś mieliśmy furą wycieczkę nad Wisłę do Zawichostu. Gdy tam trafiliśmy, to była taka młoda para, która nami się opiekowała i kazali nam się opalać. Leżeć na słońcu w południe. W domu chodziłem ubrany, no przynajmniej w jakieś spodenki, w koszulę, a tam jak kazali mi się rozebrać, to po prostu po kilku godzinach, to już miałem porządne oparzenia. Miałem pretensje później do tych...
CZYTAJ DALEJ