Czechówka - Edward Soczewiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Czechówka nie była jeszcze zakryta. Bo teraz jest zakryta od ulicy Lubartowskiej w kierunku wschodnim. A wtedy na wschód od Lubartowskiej jeszcze była otwarta. To była płytka rzeka, brudna dosyć, bo tam walały się jakieś jakieś garnki, różne rupiecie. Ale dzieciaki żydowskie, chłopcy, kąpali się w tej rzece. Tak że pamiętam taką zabawną scenę, że oni zupełnie goło się kąpali w tej rzeczce. Woda była po pas, bo to płytka rzeka przecież. I taki jeden chłopiec żydowski palcami sobie zatkał uszy i nos. I zamknął usta, zamknął oczy i zanurzył się z głową pod wodę. I po chwili się wynurzył, i do drugiego chłopca mówi: „Icek, ty też daj nurka, zobaczysz jak to przyjemnie” Zabawnie to wyglądało. To był chyba jakiś 1946 rok, jak rozlała Czechówka. Pamiętam, że dolina Czechówki,...
CZYTAJ DALEJ