Partyzanci wysadzali tory kolejowe - Anna Pisarska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak Niemcy już uciekali, to były tutaj tory i gdzieś były przerwane. Tu był pociąg za pociągiem, między Świdnikiem a Minkowicami była przerwa, bo partyzanci wysadzali szyny i już dalej pociągi nie mogły iść, bo oni wieźli majątki, rabowali po drodze wszystko: obrazy, meble, wszystko zabierali, żywność, beczki były z marmoladą, masło –wszystko to było, ale to ludzie brali, bo też bieda była, to sobie brali, wszystko nosili, bo już Niemców nie było, bo oni sobie poszli dalej na piechotę chyba. Tu kiedyś też przed Dominowem to broń zabierali, to właśnie wtedy, co tatuś miał, to oni tak to zabrali. Tam już furmanki były, furmanki zabierały [broń], a później musieli gdzieś to ulokować, i w tej kaplicy było dużo. Gdzie mogli, to chowali. No jakoś wtedy nikogo nie złapali, nikogo nie zamordowali. Tu jedna pani taka była, to jej syn...
CZYTAJ DALEJ