Pasja - Barbara Rzymowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Podczas praktyk w technikum budowlanym w Lublinie zrozumiałam, co chcę robić. Dopiero wtedy poczułam taką prawdziwą pasję. Wiedziałam, że zostanę nauczycielem. Bardzo lubiłam swoją pracę. Bez łez się nie obyło, ale mimo wszystko ją uwielbiałam. Przede wszystkim cieszyło mnie rozwiązywanie zadań. Już samo przygotowywanie do lekcji bardzo mi się podobało. Chętnie udzielałam korepetycji jeszcze na studiach. Nauka nie przychodziła mi z łatwością – i może dzięki Bogu, bo w ten sposób zrozumiałam, że ktoś może nie rozumieć. Mam taką ambicję, żeby wbić to uczniowi do głowy. Jeśli było trzeba, wręcz się nad nim znęcałam, choć nie lubię. Jednak chyba nie dręczyłam uczniów zbyt mocno, bo nie miałam jakichś specjalnych awantur. Zawsze powtarzam, że pierwsza rzecz, to uczeń musi chcieć. Bo się mówi,...
CZYTAJ DALEJ