Rewolucja - Barbara Rzymowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ludzie różnie przyjmowali decyzję o wybudowaniu Zalewu Zemborzyckiego. Przede wszystkim miał powstać na łąkach, a przecież ludzie mieli wtedy krowy, świnie. Raczej nie przyjęli tego z zachwytem, choć pewnie się jakoś pogodzili. Pamiętam, jak stopniowo woda była podwyższana. To też taka ciekawostka, bo pojawiły się tutaj ptaki wodne. Teraz przecież czaple się widzi – wcześniej tego się nie spotykało. W tym roku [2019] słyszałyśmy żurawie. Ja się śmiałam z siostry, że ma przewidzenia, ale potem spotkałyśmy panią, która też twierdziła, że żurawie gdzieś tu są. Wydaje nam się, że kormorana nawet widziałyśmy w zeszłym roku. Wczesną wiosną tutaj się zabłąkał. Powstanie zalewu to rewolucja. To zmieniło zupełnie środowisko. Widziałyśmy mewy, łyski, kaczki takie nietypowe, nawet dzikie gęsi nas odwiedziły....
CZYTAJ DALEJ