Ucieczka Niemców i wyzwolenie Lublina w lipcu 1944 roku - Ryta Załuska-Kosior - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Był niepokój duży, bo Niemcy też podawali początkowo wiadomości, że oni zwyciężają i tak dalej, i tak dalej… A później zaczęli uciekać. To też baliśmy się. Potem już właśnie oni kazali tym swoim rodzinom, które tu były, pakować się i wycofywać się z Lublina. To już później to już taka paniczna ucieczka była. Ale właściwie wtedy, to też nie można było tak za bardzo chodzić po ulicach, bo można było nie wrócić do domu, bo mogli zastrzelić. Tak było. My z mamą wyszłyśmy tylko tu w okolice Magistratu. To był taki straszny niepokój. Tutaj tłum, ludzie tak biegali, jakieś takie zamieszanie… Widać było, że Niemcy uciekają po prostu. I tu zapamiętałam tego właśnie oficera, który wyjął rewolwer i groził rewolwerem właśnie drugiemu Niemcowi, bo nie chciał go przepuścić. A to i...
CZYTAJ DALEJ