Wspomnienia z przedwojennego Lublina - Ryta Załuska-Kosior - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam żebraków. Zawsze pod kościołem, u Wizytek na przykład, to wszystko rzędem tak siadało. A na Wszystkich Świętych to znów pod cmentarzem. Dużo było tych żebraków. Do domów to raczej nie chodzili, nie pamiętam. Oni raczej na ulicy tak żebrali. Pamiętam, że tutaj, gdzie w tej chwili jest na Hempla ten skwer, ten plac, to tam było boisko piłki nożnej. Tam mecze się odbywały. Od strony Okopowej to był taki wysoki ceglany mur, a na szczycie szkłem wysypany. Czasami tam chłopaki włazili jakoś, żeby zobaczyć ten mecz. Ale zawsze słychać było tylko odgłosy, jakieś takie krzyki. Tutaj na przykład jak jest ten deptak, to dużo było tych sklepów, takich małych sklepów, sklepików różnych, drzewa posadzone rosły. Latarnie, to były te latarnie...
CZYTAJ DALEJ