Pranie w Bystrzycy - Andrzej Wojciechowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Rzeka [Bystrzyca] była wyposażona w podesty. Były dosyć szerokie, zbudowane bardzo nisko, tuż nad lustrem wody, żeby łatwiej było nad nią uklęknąć. Było dużo miejsca na postawienie miednicy czy bali. Idąc dróżką wzdłuż rzeki, często można było zobaczyć kobiety płuczące bieliznę i niosące ją później do wysuszenia na sznurach. Takie sznury były również rozwieszone między drzewami, które stanowiły jak gdyby przedłużenie posesji w kierunku rzeki. Bo każdy mieszkaniec nadrzecznej części wsi miał swój pasternik, który był ogrodzony albo nie. Niektóre były wysadzane topolami. Między tymi drzewami rozciągano sznury i suszono tam bieliznę, która szybko wysychała....
CZYTAJ DALEJ