Dobywanie lodu - Andrzej Wojciechowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Warto wspomnieć o akcji dobywania lodu do mrożenia towarów, które sprzedawał sklepik państwa Walczyńskich. Znajduje się on obecnie na wysokości dworca kolejowego Lublin-Zemborzyce. Do tej pory dom pani Walczyńskiej stoi w nienaruszonym stanie – wygląda tak samo, jak w latach 60. Dokładnie tak go pamiętam z tamtych czasów. Dobywanie lodu polegało na wycinaniu brył z tego miejsca, które służyło latem jako bród. Było łatwiej tam wjechać i ten lód załadować. Stamtąd był przewożony do siedziby państwa Walczyńskich, gdzie był składany w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu i zasypywany trocinami. W ten sposób mógł przetrwać do okresu letniego, kiedy był używany do mrożenia i produkcji lodów....
CZYTAJ DALEJ