Lekcje nad Bystrzycą - Andrzej Wojciechowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Bliskość rzeki była wykorzystywana głównie przez nauczycieli biologii, którzy w czasie dobrej pogody zabierali klasę na zewnątrz. Ruszaliśmy na spacer przez kładkę i na łąkach odbywały się lekcje podglądowe. Obserwowaliśmy rośliny, żaby, kijanki – całe to życie w wodzie. To była okazja, żeby zażyć świeżego powietrza i pobyć nad rzeką. Taka lekcja była o wiele bardziej atrakcyjna niż siedzenie w ławkach. Organizowano również różnego rodzaju edukacyjne wycieczki po okolicy. Przed szkołą znajdowało się dosyć duże boisko sportowe, na którym można było grać w piłkę ręczną lub koszykówkę. Były też drążki do gimnastyki, belka w zastępstwie równi, bieżnia z piaskiem, gdzie odbywały się skoki w dal i boisko do piłki siatkowej. To wszystko było osiągnięte sumptem i energią pana Trusza, który oprócz...
CZYTAJ DALEJ