Krajobraz rzeki - Andrzej Wojciechowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Krajobraz rzeki [Bystrzycy], który pamiętam, został wchłonięty przez jezioro [Zalew Zemborzycki]. Choć już nie istnieje, łatwo mi go przywoływać, dlatego że byłem związany z rzeką od dzieciństwa. Spędzałem tam moje najwcześniejsze chwile życia. Z tamtego okresu pochodzą zdjęcia, które rodzice wykonywali. Ojciec zajmował się fotografią i często uwieczniał mnie na tle rzeki lub okolicznych terenów. Obraz tego wczesnego dzieciństwa przetrwał dzięki tym zdjęciom. Jest to taki odcinek, który sięga od obecnej restauracji Portofino aż do mniej więcej ulicy Cienistej. Tak daleko mogłem chodzić jako młody człowiek. Spędzałem tam najszczęśliwsze chwile, które są tak głęboko w mojej świadomości, że czasami ogarniają mnie całkowicie. Brakuje mi tej rzeki, brakuje mi krajobrazu, który tworzyła,...
CZYTAJ DALEJ