Liga Morska w Lublinie i zmiany w organizacjach sportowych - Ziemowit Barański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy przyjechałem do Lublina w [19]52 roku, ponieważ miałem kontakty w Kielcach, gdzie chodziłem do szkoły średniej, miałem już pierwszy stopień żeglarski, to szukałem, czy tutaj też coś takiego jest. Oczywiście znalazłem. Był tutaj zarząd okręgu Ligi Morskiej w Lublinie, w którym, było trzech ludzi, których dobrze pamiętam i zresztą, z którymi później współpracowałem. Był pan Andrzej Świderski, pan Adam Soja i Piotr Brachani. Adam Soja, to był marynarz przedwojenny, który w czasie wojny był w obozie jenieckim, wyszedł z obozu i wrócił do Lublina, do rodziny. Siłą rzeczy zaczął działać w Lidze Morskiej. W zasadzie od Ligi Morskiej i harcerstwa, które też odradzało się po wojnie, rozpoczęło się żeglarstwo lubelskie, powiedzmy, było kontynuowane, bo przed wojną – niewiele o tym wiem – ale też działo się coś....
CZYTAJ DALEJ