Przygoda z żeglugą - Ziemowit Barański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W [19]98 odszedłem na wcześniejszą emeryturę i poszedłem na morze. Oczywiście, żeglarstwem zajmowałem się grubo wcześniej. W [19]61 roku uzyskałem stopień jachtowego kapitana żeglugi wielkiej. Żeglowałem w ramach możliwości urlopowych, a od [19]78 roku poszedłem na morze. Pierwszym takim moim długim rejsem była Międzynarodowa Szkoła Pod Żaglami na szlaku Pogoria, gdzie była młodzież z trzech krajów. Ówczesne ZSRR, USA i Polska. Taka międzynarodowa Szkoła Pod Żaglami, ewenement w tamtych czasach, ale to był okres Pieriestrojki i Gorbaczowa w ZSRR, więc było jakieś takie bardziej otwarcie. Pewnym sukcesem [było to, że] zrobiliśmy rejs dokoła Ameryki Południowej. Moje dalsze losy były związane przede wszystkim z żeglugą. Nadzorowałem budowę żaglowca „Fryderyk Chopin” Przez...
CZYTAJ DALEJ