Wózek dziecięcy - Elżbieta Kowalik-Sposób - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedyś nie było takich wózków dziecięcych, jak są dzisiaj. Nikt nawet o nich nie marzył. Mój brat miał wózek wiklinowy z zasuwaną budką i dużymi kołami, pomalowany na kolor ecru. To była wiklina, tylko rączka do prowadzenia wózka była metalowa. I w takim wózku dziecko się chowało. Ja natomiast, to tylko ze zdjęć pamiętam, miałam wózek ze sklejki. Też taki z zasuwaną budką i pomalowany na jasny kolor. A teraz – wiadomo, jaki wózek musi być, prawda? Zresztą, kto by z takim wózkiem na ulicę wyszedł? To byłby obciach niesamowity. A kiedyś się widziało takie wózki i nikomu to nie przeszkadzało....
CZYTAJ DALEJ