Żużel - Elżbieta Kowalik-Sposób - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mój dziadek był pasjonatem żużlu i zaraził mnie tym. Od małego dziecka opiekowali się mną dziadkowie, bo rodzice pracowali. Babcia oczywiście zajmowała się wszelkimi pracami związanymi z domem, czyli gotowanie, pranie, sprzątanie, zakupy. Natomiast dziadek miał za zadanie zajmować się wnukami. Brał nas na spacery i pokazywał rośliny, drzewa, zwierzęta, kwiaty – uczył nas tego. Jak był żużel, to koniecznie tam szliśmy, więc ja od małego dziecka – pomimo że byłam dziewczynką – byłam brana na żużel. Tak mnie dziadek tym zaraził, że już mając własne dzieci, brałam je na żużel i oglądaliśmy wspólnie. Tak ich też tym zaraziłam, że oni do dzisiaj żużel oglądają i przekazują to swoim dzieciom, czyli moim wnukom. Ja już w tej chwili nie chodzę na stadiony, ale jeżeli mam możliwość...
CZYTAJ DALEJ