Pamiątki po dziadku - Elżbieta Kowalik-Sposób - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie chciałabym, żeby to wypadło, że się chwalę, ale mój dziadek pochodził z rodziny królewskiej – w linii od króla Leszczyńskiego. Mało tego, posiadał wszelkiego rodzaju insygnia, czyli herb i pamiątki, które niestety w czasie wojny zostały rozkradzione przez wojska rosyjskie, które stacjonowały w naszym mieszkaniu. Jedyną pamiątkową rzeczą, która została w domu, była etażerka – taka na książki, rzeźbiona, piękna. To jedyna pamiątka, jaka została po dziadku. Reszta niestety przepadła, a szkoda, bo to były piękne rzeczy. Później widziałam je tylko na zdjęciach wykonanych techniką sepii. Ale w czasie przeprowadzek część tych zdjęć również uległa zniszczeniu. Jedyne, jakie posiadam, to są zdjęcia mojego dziadka – jeszcze jak był mały, później już jako dorosły – oraz jego sióstr....
CZYTAJ DALEJ