Rzeka Bystrzyca - Elżbieta Kowalik-Sposób - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z ulicy Parkowej chodziliśmy do pobliskich sklepów. Ulica Skibińska była ulicą sklepową. Tam się mieściła „sodówka”, sklep warzywniczy, spożywczy. Był most na Bystrzycy prowadzący na ulicę Kąpielową. Rzeka była zupełnie inna. Dla dzieci to była frajda, bo się leciało na śluzę patrzeć, jak ta woda spływa z wielkim szumem. Blisko ulicy Motorowej – bodajże to Motorowa, jak dobrze pamiętam – był młyn Krauzego. Tam się też chodziło. To wszystko było bardzo ciekawe dla dzieci. Także chodziliśmy do młyna Krauzego. W rzece żeśmy łapali rybki – to były koleczki, czyli cierniki, ale my jako dzieci nazywaliśmy je kolki. I oczywiście wieczne znoszenie do domu w słoikach kijanek. Rodzice mieli z tym niesamowite utrapienie. Mój młodszy brat wpadł na pomysł, że będzie hodował ślimaki. I przyniósł do domu...
CZYTAJ DALEJ