Życie sąsiedzkie - Elżbieta Kowalik-Sposób - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na ulicy Parkowej wszyscy się znali – od rzeki począwszy do końca ulicy. Czasy były inne, ludzie pracowali po 8 godzin. W związku z tym życie sąsiedzkie inaczej wyglądało. To była taka swojska ulica. Przy domach były ławeczki. Sąsiedzi po pracy zbierali się na ławeczkach, rozmawiali sobie. A w okresie maja, jak odbywały się wyścigi kolarskie, to oczywiście wszyscy przeżywali, którzy to Polacy będą na mecie. Życie towarzyskie było inne. W dzisiejszych czasach każdy raczej jest zamknięty w swoich czterech ścianach. A kiedyś ludzie byli bardziej otwarci. Wody bieżącej w domach nie było. Woda była w dwóch studniach na ulicy. Ta bliżej naszego domu była już nowocześniejsza, bo była z kranikiem. Natomiast ta [położona] troszeczkę dalej od nas to jeszcze była studnia na pompę. Pranie...
CZYTAJ DALEJ