Rzeka Czechówka - Alicja Łazuka - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Miałam chyba ze trzy latka, ale [niektóre rzeczy] utkwiły mi w pamięci i zakodowały się - to właśnie rzeka Czechówka, która była olbrzymia, bardzo duża. W tej rzece były bardzo duże ryby i dużo tych ryb było. I raki. Raki to pamiętam świetnie. Mama gotowała te raki dość często, bo mój brat, ten najstarszy, Stach, [łapał je] jak nie było co zjeść. Na tych rakach też nie było dużo jedzenia, bo tam się szczypce jadło i tam coś jeszcze w odwłoku tylko. Ale on złapał jakiś koszyk czy jakieś kubełko stare, poleciał i za parę minut przynosił całe kubło tych raków. Świetnie umiał łowić raki pod krzakami, bo ta rzeka była bardzo duża. Bardzo duża była rzeka, skoro stał na niej młyn. Wodą z rzeki młyn był poruszany. On był młynem naturalnym, prawdziwym młynem. Dlaczego oni go rozebrali i nie zostało to jako pamiątka, jako zabytek? Ja...
CZYTAJ DALEJ