Studia ekonomiczne na KUL - Tadeusz Chmielewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja byłem na KUL-u asystentem ekonomii politycznej. Bo pracując w „Społem”, jak mnie zrobili kierownikiem takiego działu handlowego, to ja miałem swoje przygotowanie tylko praktyczne i to minimalne. Pięć lat to było. I z tego tylko kilka miesięcy w biurze. To uważałem, że mi jest konieczna jakaś podbudowa teoretyczna. No i zapisałem się na studia ekonomiczne, na KUL. Wtedy nie trzeba było zdawać egzaminów. No ale, ta bardzo intensywna praca plus studia, to rzeczywiście, właściwie nie miałem czasu na spanie przez te cztery lata. Nauka mi szła na tyle dobrze, że już na trzecim roku, dostałem propozycję asystentury. Odmówiłem, bo uważałem, że nie mam na to zupełnie czasu. Bo faktycznie nie miałem. Nie miałem kiedy spać. Ale koledzy mnie wyśmiali. Że coś ty? Że tam się niewiele co robi. No i...
CZYTAJ DALEJ