Dzieci - Andrzej Sokołowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy się stan wojenny zaczął, córka miała dziewięć lat, a syn miał dwanaście lat, więc to były dzieci takie w wieku szkolnym. One uczestniczyły niemalże od pierwszych chwil właśnie w tych „Wakacjach z Bogiem”. Im to przyniosło olbrzymie korzyści, które są do dzisiaj. Ja to od razu mówię: to są olbrzymie korzyści dla przyjaźni, dla jakiegoś takiego wielkiego spotkania się z wieloma ludźmi i moje dzieci do dziś się przyjaźnią z całą grupą tych ludzi. Oni później po prostu zamiast uczestniczyć w „Wakacjach z Bogiem” sami zaczęli organizować sobie to harcerstwo niezależne skupione wokół Stanowskich. I mój syn w Świdniku był – pamiętam, taka nazwa Promieniści, harcerze – mój syn był właśnie szefem w Świdniku tych harcerzy. Moje dzieci dzisiaj są znakomitymi narciarzami, to jest zasługa „Wakacji z Bogiem”,...
CZYTAJ DALEJ