Walki o Lublin w lipcu 1944 roku - Ryta Załuska-Kosior - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tak zeszło aż do tego wyzwolenia. No oczywiście Majdanek był, przywozili więźniów, pamiętam jak byłam na Królewskiej kiedyś, a tu słychać było tup, tup, tup, tymi drewniakami. A oni z Lubartowskiej biegli, w tych pasiakach, Niemcy na motorach, z psami, popędzali ich, to ja mam to cały czas przed oczami. Było niebezpiecznie, bo u Niemców byli na służcie Ukraińcy, oni strzelali do Polaków… Później jak się zaczęły walki o Lublin, to na Lubartowskiej bardzo ciężkie były walki, te kamienice tak z rąk do rąk przechodziły. Już był taki moment, że Sowieci myśleli, że się cofną, ale nie cofnęli się. Jakoś zaczęli spychać dalej tych Niemców. Kamienice z rąk do rąk przechodziły. A jak już można było wyjść z domu, to ściągnęli z Bramy Krakowskiej trzech Kałmuków, tacy mali byli ci Kałmucy, przed magistratem tak leżeli na trawniku,...
CZYTAJ DALEJ