Społeczność żydowska w przedwojennym Lublinie - Ryta Załuska-Kosior - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przed wojną to była taka nagonka na Żydów, żeby nie kupować u nich w sklepie, żeby to, żeby tamto. Ja uważam, że to jest też człowiek i też powinien żyć. Na Kapucyńskiej była kolektura Morajnego, po tej stronie co Pedet jest. To się spaliło. To był bogaty Żyd. Jego syn chodził do Vettera, to mama, pani Morajne, załatwiła sprawę z woźnym u Vettera, że jak syneczek przyjdzie, to żeby mu woźny pomógł szynel zdjąć. A na Kowalskiej, o, to tam było Żydów, to było czarno od Żydów. Czasami chodziłam na Kowalską, bo kiedyś z mamą szłyśmy właśnie też do taty na Hajdów, to szłyśmy przez Kowalską. Ja się za rękę trzymałam mamy, a mama też szybko chciała przejść, bo tak nieprzyjemnie było między nimi przechodzić. Na Hajdów szłyśmy z Lubartowskiej w Kowalską, a potem to ja nie pamiętam już, jakoś...
CZYTAJ DALEJ