Komisariat policji przy ulicy Staszica - Ryta Załuska-Kosior - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wychodząc z naszej kamienicy na Staszica i idąc na lewo, dochodząc do końca, to tam był komisariat policji. Pamiętam, że zawsze widziałam policjanta na warcie jak tam chodzili, ale policjanci wtedy to respekt był. Pamiętam, że kiedyś to już później było nawet, ale pijaczki takie czy coś, to wszystko jeszcze poważało tych policjantów. Tam i jakiś kiedyś rozrabiał na ulicy, policjant pałeczkę wyjął, tru, tru po plecach i ten już. A jak mijał taki pijaczek policjanta to: „Panie komisarzu”, kłaniał się. Teraz co się dzieje? Za okupacji tam nadal był komisariat, była granatowa policja. Zawsze się mówiło „granatowy policjant”. Bo oni mieli te mundury granatowe takie. Bo wśród nich to też byli tacy, którzy pomagali, a byli też tacy, którzy służyli Niemcom. Różni są ludzie,...
CZYTAJ DALEJ