Praca ojca w Urzędzie Ziemskim - Ryta Załuska-Kosior - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Początkowo to były te prywatne biura inżynierów, to tatuś pracował tam u pana Nowickiego. Józef Nowicki, taki bardzo inteligentny pan. To u niego. A później to już nie wiem jak to tam się stało, bo to ja za mała byłam na to, ale potem jak już otworzyli ten Urząd Ziemski, to tatuś tam pracował w tym Urzędzie Ziemskim. Już Urząd Ziemski wysyłał właśnie na te pomiary. Mierzyli. Pamiętam, że jak ja pracowałam i myśmy mieli swoje biura na Bursakach, a mój tata już starszy był, był już na emeryturze, zaczął chorować. Ale wsiadał czasem w jakiś autobus, jechał zwiedzić co tutaj wybudowali, co tu zrobili. Jak przyjechał na Bursaki, ja wyszłam do taty, a on mówi do mnie: „Ja się rozglądam, przecież ja tu mierzyłem, a ja nic nie poznaję. Nie pamiętam”. Tak to się wszystko pozmieniało. Mój tatuś zmarł w 1977. 86 lat miał....
CZYTAJ DALEJ