Szkoła powszechna - Ryta Załuska-Kosior - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Do szkoły poszłam w 36 roku. To początkowo ta szkoła Konarskiego mieściła się na Narutowicza, w tej kamienicy gdzie była niedawno restauracja Więzienie. Tam się wchodziło po schodach. Ale tam króciutko. To była prywatna szkoła. I potem zostały wynajęte pomieszczenia na Bernardyńskiej pod numerem piętnastym, to należały do browaru. Wchodziło się w podwórko i tam na piętro. To tam była szkoła. Ja chodziłam do szkoły właśnie sama. Przez Narutowicza na Bernardyńską, ten kawałek taki. W szkole zawsze jak były te jakieś święta, jakieś coś, to zawsze tam było bardzo tak uroczyście. Pamiętam, że często żeśmy śpiewali „Upływa szybko życie, jak potok płynie czas”, albo się śpiewało też takie legionowe piosenki, ja też na piosenkach...
CZYTAJ DALEJ