Relacje KUL-u z UMCS-em - Jerzy Starnawski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Relacje KUL-u z UMCS-em wyglądały] rozmaicie w różnych latach, dlatego że to zależało od koniunktury politycznej. Były momenty, że była przyjacielska zgoda, tak jak dwa uniwersytety powinny ze sobą współpracować, a były momenty rywalizacji na tych odcinkach, na których rywalizacja była możliwa. Były momenty brzydkiego postępowania ze strony UMCS-u. Na przykład była taka pani na polonistyce w UMCS-ie, która nie pozwalała studentom korzystać z Biblioteki KUL-u. W roku jednym z najgorszych, [19]49 czy [19]50, prorektorem UMCS-u był Parnas – zresztą był wiceministrem, tylko jego gwiazda się potem skończyła, bo mu wynaleźli jakiś tam grzech pierworodny – i wtedy jako [prorektor] przewodniczył na zebraniu pierwszomajowym, [na którym] byli profesorowie KUL-u i on zrobił jakąś straszną...
CZYTAJ DALEJ