Oczka w głowie rektorów KUL-u - Jerzy Starnawski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Gdy ksiądz Szymański, którego oczkiem w głowie był Wydział Prawa, chciał odmłodzić kiedyś prawo przez dobór nowych profesorów, to wziął tych, których znał z Odrodzenia, właśnie działaczy Odrodzenia porobił profesorami, takich, którzy tam jakiś dorobek mieli już. Gdy ksiądz Iwanicki był rektorem, to wtedy Wydział Filozofii Chrześcijańskiej był jego oczkiem w głowie, natomiast on wychodził też z błędnego założenia, że Wydział Humanistyczny to istnieje jeszcze jakiś czas, ale długo nie będzie istniał i nie trzeba go rozbudowywać. To nie było słuszne, dlatego że potem argumentem, że nie ma profesorów, trzy sekcje neofilologii zamknęli. Trzeba było drugie piętra zabezpieczyć, niech [byłoby] tak, że pozornie się nic tam nie dzieje, ale obok profesora jest jakiś adiunkt, który będzie kiedyś profesorem – o to nie dbano....
CZYTAJ DALEJ